Agnieszka Jarzębowska

Później od last minute ... (czytaj więcej)

Fotorelacja

Wieczór poezji w Krakowie

Jakobe Mansztajn

List w butelce

X LECIE POETÓW PO GODZINACH

Jubileuszowy zjazd PPG ... (czytaj więcej)

Paweł Biliński

Przetrwać uda się nielicznym.

wtorek, 14 listopada 2017

"Ona to ja" - fotografie Marii Kuczary



(....)"Dwa portrety tej samej osoby, dwa różne stany ducha, dwa miejsca i osoby też dwie. Artystka i jej modelka… podczas tej krótkiej chwili stają się jednością, współbrzmią w świetle i cieniu obrazu. Czyż bowiem można z taką doskonałością ukazać wnętrze portretowanej osoby nie czując tego samego co ona? Gdzie zaciera się granica pomiędzy artystką a jej modelką? Czy ONA to JA?"(...)
                                                                                                                       
 Danuta  Sadownik 

















 

poniedziałek, 6 listopada 2017

Święto otwartych przestrzeni


Dawid Staszczyk








The Skittles

To jest list o małej śmierci we wszystkich kolorach tęczy
to są torebki po cukierkach skittles Nie wychodź z domu już nigdy
bo dzisiaj o mi tym napiszesz

torebki po cukierkach skittles w książce z której czytam na sen
głuchy telefon w centrum pomocy Nie pijcie za mnie tej nocy
nawet gdy odżyje przygaszony tren







Centrum Pomocy Profesjonalnej

diagnoza:

zaburzenia osobowości
brak elastyczności myślenia

ciągłe trwanie w starych okopach
mimo urwanych rąk i nóg

mimo odstrzelonej głowy
  





Imię na męską literę

wersja podstawowa:

Nasz związek to zimowa zabawa, mechanizm iluzji i zaprzeczeń.
Trwa długo, a znaczy tyle, co psyk puszki królewskiego otwieranej
w autobusie.

Dzisiaj twój penis jeździł po mieście. Przesyłał pozdrowienia.

Nie ma to już dla mnie znaczenia, albowiem mężczyźni twojego
życia przeważnie mają na imię Rafał i mieszkają w następnych
wcieleniach.

wersja premium:

To miasto jest jak przedmiot w akcie desperacji oddany
do lombardu. Jak stara prostytutka. Od biedy można je przelecieć,
kierując się tabliczkami z lotniskiem imienia F. Chopina.

Udając obcy język, w którym pewnie nadejdzie jakiś świt,
a kobiety w szalikach-kocach położą głowy pod tramwaje.

Nasz związek to zimowa iluzja, więc przycinam paznokcie
i uderzam z tym do klubów, żeby popełnić ciekawsze błędy.




 _____________________________________
publikacja za zgodą Autora

wtorek, 31 października 2017

po drugiej stronie Żwirki i Wigury

Bogusław Olczak




smakuję cię powoli jak puchar wina 

pachniesz dojrzałym sadem
tańczysz tak lekko
niczym letnia noc
z muzyką cykad
szumem lasu i zboża

dłonie błądzą
w towarzystwie ust
choć dobrze znają drogę

wykrzykuję w niebo
całą litanię
do madonny pragnień
a ona układa mnie do snu

z tobą
w stogu siana






po właściwej stronie Grójeckiej

idąc z psem mijam graffiti Legii
nieudolnie zamalowane przez ciecia
po drugiej stronie Żwirki i Wigury
biorę kudłacza na krótką smycz
żeby nie olał nagrobków
z czerwoną gwiazdą

zawracam przy rzeźni Banacha
mylnie nazywanej szpitalem
potem bazarek z mydłem- powidłem
i wszystko po pięć złotych

tłum obcych słów
obcych rysów twarzy

po osiedlu chodzę z podniesioną głową
jestem swojakiem spod dziewiętnastki




Noc nie skażona światłem

nie bracie to nie koszmar
ani zamierzchła historia
znów czarownice na stos
i heretycy łamani kołem

zapach trupów wokoło
ziemia użyźniona popiołami ludzi
tych którzy spłonęli gdy uwolnili słowa

zdziczał sad
zrodził owoce pełne robaków

inkwizycja wciąż ta sama
a sądy kapturowe ciągle na topie




____________________________________
publikacja za zgodą Autora